Spływy rzeką PopradInformacje ogólne

Spływ Popradem to doskonały sposób na niezapomniane wrażenia, szczególnie że nie wymaga on od uczestników szczególnych umiejętności. Mogą z niego skorzystać nie tylko młodzi i sprawni, ale też kilkuletnie dzieci (pod opieką rodziców), osoby starsze, czy niepełnosprawne.
Aby przeżyć niezapomnianą przygodę wystarczy wykonać jeden telefon,
a resztą zajmie się specjalistyczna firma, która zadba o logistykę
i bezpieczeństwo: profesjonalny sprzęt, instruktorską opiekę, czy transport. Udzieli też wszelkich niezbędnych rad, czy instrukcji.
Spływ Popradem trwa zazwyczaj 2 - 5 h, jeśli jednak to za mało, możliwe jest przygotowanie kilkudniowej wyprawy. Wówczas najlepiej zaplanować noclegi pod namiotami i cieszyć się z kontaktu z naturą i w dzień i w nocy. Wzdłuż trasy spływu znajduje się kilka kameralnych pól namiotowych, można skorzystać ze słowackiego brzegu, gdzie dozwolone jest tzw. „biwakowanie na dziko".  Przygoda gwarantowana!

Przygotowanie do spływu

Jeżeli spływ trwa 2 – 3 godziny w ramach przygotowań wystarczy zadbać o wygodną odzież i buty oraz wodę do picia. Warto także pomyśleć o ewentualnym ubraniu na zmianę, a także kremie z filtrem UV.
Przy trasach nieco dłuższych konieczne jest zorganizowanie postojów, podczas których każdy chętnie coś przekąsi - przy przygotowaniach trzeba więc wówczas wziąć pod uwagę wielkość apetytów każdego z uczestników.
Organizacja kilkudniowego spływu wymaga nieco więcej zaangażowania - zabrać trzeba: namiot, śpiwór, karimatę, scyzoryk, niezbędnik turystyczny, kubek, zapałki, butlę gazową z palnikiem, pojemnik na wodę, latarkę, saperkę, niedużą siekierę, worki na śmieci, apteczkę, środek przeciwko komarom, pieniądze i dokumenty oraz oczywiście żywność.
Do tego odzież: strój kąpielowy, nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne, trampki lub sandały + adidasy oraz dwa komplety odzieży na każdą pogodę i duży ręcznik. Planując taką wyprawę warto skorzystać z pomocy i rad doświadczonej firmy.

Splyw Popradem pontonem startBezpieczeństwo

Spływ Popradem to atrakcja dla każdego. Na jej bezpieczeństwo
i dostępność wpływa zarówno nieduża średnia głębokość rzeki, jak
i umiarkowany poziom trudności technicznych podczas spływu.
Pamiętać należy jednak, że bezpieczeństwo zależy także od samego uczestnika spływu. Przede wszystkim jeszcze przed jego rozpoczęciem kluczowe jest dobranie odpowiedniej kamizelki. Osoby nieumiejące pływać bezwzględnie powinny wybrać kamizelkę ratunkową, zaś pozostali - nieco wygodniejsze kamizelki asekuracyjne. Natomiast kask, choć nieobowiązkowy, może ochronić głowę przed ewentualnym uderzeniem
o kamień w przypadku mało prawdopodobnego, acz możliwego wypadnięcia z pontonu, czy przewrócenia się kajaka.
Pamiętać należy też o przestrzeganiu rad instruktora oraz o całkowitym zakazie picia alkoholu podczas spływu.

Dzieci

Spływ Popradem to doskonała atrakcja dla rodziców pragnących spędzić aktywnie czas ze swoimi dziećmi. Maluchy korzystają ze specjalnych kamizelek ratunkowych oraz oczywiście z ciągłej opieki rodziców lub pełnoletnich opiekunów. Spływ z dzieckiem może się odbywać zarówno w pontonie, jak i w kajaku. Warto pamiętać, aby spływ z maluchami nie trwał dłużej niż dwie – trzy godziny.

Pontony spływ PoprademSplyw Popradem pontonem Zamek w MuszynieSplyw popradem wpływanie do Muszyny

O rzece Poprad

Rzeka Poprad zaczyna swój bieg w słowackich Tatrach i choć wypływa na południe od głównego grzbietu Karpat, to jednak należy do zlewni Bałtyku.
Przepływając przez Spisz na wysokości Starej Lubowli „mężnieje" na tyle, że od tego miejsca można już korzystać ze spływu. Na swoim setnym kilometrze rzeka Poprad przepływa polską granicę w Leluchowie i odtąd dzieli Beskid Sądecki na pasma Jaworzyny Krynickiej i Radziejowej. Dalej łączy się Dunajcem w Kotlinie Sądeckiej po 170 km biegu.
Szczęśliwie działalność człowieka wywarła stosunkowo niewielki wpływ na kształt doliny Popradu, dzięki czemu również rzeka zachowała swój niepowtarzalny, naturalny charakter.
Tak więc spływ Popradem jest doskonałą okazją do obserwacji niezwykłej przyrody. Dobrze widoczne są tu w szczególności ptaki. Niemal regułą jest spotkanie czapli, czy myszołowa. Bardziej wprawni obserwatorzy dostrzegą jastrzębia, krogulca, czarnego bociana, czy orlika. Szczęściarze mogą liczyć na zimorodka, drozda obrożnego, kilka gatunków dzięcioła i wiele wiele innych, nie wyłączając też największego - orła przedniego.
Licznie występują tu także bobry, warto więc rozejrzeć się podczas spływu, by dostrzec świeże ślady ich działalności.
Spośród ryb na wyróżnienie zasługuje marzenie każdego wędkarza - głowacica. Jej piękny okaz można obejrzeć w słowackiej karczmie tuż przy rzece w Małym Lipniku (dobre miejsce na postój oraz nocleg pod namiotami – naprzeciw wioski Andrzejówka – Ługi).

Poprad Mały Lipnik

Cerkwie łemkowskie

Jednak nie tylko przyroda wyróżnia to miejsce, a również jego dzieje i to zarówno te bliższe jak i te całkiem odległe. Otóż jednym ze znaków rozpoznawczych polskich Karpat i jednocześnie symbolami toczącej się tu historii są malownicze, drewniane cerkwie, kapliczki i przydrożne krzyże. Dolina Popradu nie jest w tym względzie wyjątkiem.
Opowieść ta rozpoczyna się wtedy, gdy wieki temu trafili tu uciekający prawdopodobnie przed ekspansją turecką - Rusini i Wołosi. Ludzie ci tutaj, na kresach Rzeczypospolitej znaleźli swoje nowe miejsce do prostego i skromnego życia, jakie prowadzili. Z czasem nazwano ich Łemkami. Przez lata dawni przybysze okrzepli na tej ziemi i nieodłącznie wpisali się w jej kształt i historię. Ta ostatnia nie okazała się jednak dla nich łaskawa. Miniony wiek, to dla Łemków szykany i masowe przesiedlenia.
To, co po nich pozostało to przepiękne łemkowskie cerkwie. Rozsiane po beskidzkich dolinach, sprawiające wrażenie że, czas stanął dla nich w miejscu, a one były tutaj od zawsze. Podczas Spływu Popradem dobrze widoczna jest jedna z nich - w Andrzejówce poniżej Muszyny.

Andrzejowka cerkwia spływ pontonowy

Krótka historia traktu popradzkiego

Natomiast ta bardziej odległa historia to pierwsze dowiedzione naukowo przebycie człowieka przełomem Popradu, które miało miejsce już w neolicie. Natomiast trakt biegnący Dunajcem i Popradem, a następnie rzeką Torysa lub Wag na Słowacji, znany był już w czasach rzymskich i współcześnie uchodzi za najstarszy szlak handlowy w Karpatach.
To tędy w średniowieczu prowadził tzw. węgierski szlak handlowy, którym ruch odbywał się przez cały rok: zimą na saniach po zamarzniętej krze; wiosną wraz z nurtem na specjalnych tratwach; zaś w lecie po opadnięciu poziomu wody, wzdłuż brzegu rzeki. Przewożono tędy wszelkie znane ówcześnie towary, a w rozsianych gęsto komorach celnych kupcy musieli nie tylko uiścić stosowną opłatę, ale także zatrzymać się i wystawić towar na sprzedaż. Dla ochrony przed rabusiami na pobliskich wzgórzach wybudowano liczne zamki i strażnice. Ich ruiny, jak choćby te w Pławcu, Muszynie, czy Rytrze są dobrze widoczne z poziomu rzeki podczas spływu Popradem, nadając otoczeniu malowniczy i nieco tajemniczy charakter.
Niestety XX wiek nie okazał się łaskawy dla Popradu. Zawieruchy wojenne, a przede wszystkim wprowadzenie restrykcyjnych granic spowodowało, iż spływ granicznym graniczną rzeką stał się wręcz niemożliwy.
Na szczęście 21 grudnia 2007r. Polska przystąpiła do układu z Schengen i prawne przeszkody wreszcie zniknęły. Niespełna rok później powstała pierwsza firma (Czysta Frajda), która umożliwiła turystom korzystanie ze spływów pontonowych i kajakowych. Od tego czasu liczba pływających Popradem co roku wzrasta.

 Splyw Popradem kajakiem zamek w PlavcuSplyw kajakiem na SłowacjiZamek Stara Lubovna podczas spływu kajakiem

Zbójnicy zwani beskidnikami

Surowy klimat i jałowa ziemia oraz obecność bogatych kupców i dogodny do ukrywania się górski teren – oto czynniki które sprawiły, że zbójowanie było niegdyś w Beskidzie zjawiskiem niemal społecznym. Beskidnicy (czyli zbójnicy właśnie) byli powszechnie poważani i uznawani za synonim wolności i niezależności. Najbardziej znanym z beskidników był słynący z przebiegłości hetman zbójnicki Sawka Hanczowski, który kilkanaście lat unikał każącej ręki prawa. Natomiast ściganiem jego i jemu podobnych zajmowali tzw. harnicy. Ich pościgi zwieńczone były sukcesem nader rzadko, za to w stosunku do tych już pojmanych muszyński sąd stosował zasadę przypominającą dziecięcą wyliczankę: „na kogo wypadnie – na tego bęc". Skazańców tracono wzdłuż Popradu - ku przestrodze innym.
Obecnie przez rejon Muszyny przebiega międzynarodowy Szlak Zbójników Karpackich, ale rejon należy uznać za bezpieczny.

Rzeka Poprad na granicy Polsko - Słowackiej

Państwo Muszyńskie

Pograniczem oraz biegnącym wzdłuż Popradu wspomniany szlak handlowy to przyczyny, dla których powstała miejscowość Muszyna, bowiem to tam na początku XIII w. rozpoczęto pobieranie cła.
Państwo Muszyńskie (zwane też Kluczem Muszyńskim) powstało kilkadziesiąt lat później, kiedy niejaki Wysz Niegowicki, Muszynę z przyległościami zapisał w testamencie biskupowi krakowskiemu Pawłowi z Przemankowa. W ten sposób powstało autonomiczne księstwo o powierzchni ok. 450 km². Co ciekawe dysponowało ono własną administracją, wojskiem (tzw. harnikami) i sądownictwem (słynącym z okrucieństwa). W późniejszym czasie do księstwa dołączono też pobliskie Miastko (dzisiejszy Tylicz).
Państewko istniało niemal 5 wieków i dotrwało do rozbiorów, kiedy to przeszło na własność rządu austriackiego.
Po tamtych czasach pozostały górujące nad okolicą i dobrze widoczne podczas spływu Popradem ruiny zamku, nieco schowany dwór starostów, a także otwarte tuż obok muzeum regionalne Państwa Muszyńskiego. Pamiątką tej niezwykłej historii jest też unosząca się w powietrzu aura niezwykłości.

Spływ kajakowy z Czystą Frajdą

 Autorem tekstu jest Janusz Nosal 
prekursor spływów po Popradzie
właściciel firmy Czysta Frajda

Czysta Frajda